poniedziałek, 4 lipca 2016

Praca w toku , czyli jak moje nowe dziewczyny budzą się do życia.

Muszę przyznać że nie lubię dzielić się zwoimi niedokończonymi pracami ale jakiś czas temu podzieliłam się pewnym zdjęciem na IG więc postanowiłam też pokazać co robiłam przez ostatni czas czytelnikom mojego bloga.


A więc ... aż ROK temu dostałam od zupełnej nieznajomej z Pingera lalkę MH. Nieznajomą tą była Pauć właścicielka mini bloga http://rogataropucha.pinger.pl/ 
Od tamtego czasu czytam jej wpisy które czesto dają mi wiele radości i podnoszą na duchu :)

Wracając do lalki , to była to używana wczesniej przez jej młodszą siostrę Howleen i miałam na nią pomysł od samego początku, jak tylko wyjęłam ją z koperty.

Lalka byłą nieco poturbowana i miała ułamaną w kolanie nóżkę. Więc od razu na myśl przyszli mi piraci a w głowie powstał obraz dzielnej piratki. 








Niestety skupiłąm się na mojej dyniogłowej a w międzyczasie moja mała rodzinka powiększyłą się o Morty'ego i Lacey, a biedna Howleen trafiła do szafy wraz z dwiema Stefii którym bezwstydnie ukradłam ubrania.

Howleen może i nadal leżała by w szafie gdyby nie to że kupiłam główki od lalek Licca. Postanowiłam trochę "poćwiczyć" zanim zabiorę się za repaint tych kochanych łebków, no i na pierwszy ogień poszła Howleen.

Zamiast zwykłej piratki postanowiłam z niej zrobić Steampunkową ksieżniczkę piratów ;) Na jej głowie zagosciły dready i koraliki a na powiekach prawdziwe rzęsy.

Tu możecie zobaczyć jej pierwsze zdjęcie które wrzuciłam na IG


Schody zaczeły się gdy postanowiłam jej zrobić piękną protezę nogi w stylu steampunkowym. Proteza na razie leży w kawałkach bo potrzebuję wolnego weekendu żeby ją ukończyć, ale jestem w miarę zadowolona z ubranka jakie jej uszyłam ... jedynie jej bluzka która miała być gorsetem jeszcze nie dokońca do mnie przemawia ;) 

A oto jak na razie prezentuje się moja (na razie bezimienna) piratka.









Ale na tym nie kończy się mój wpis bo oto dotarło do mnie prześliczne i BARDZO dziewczęce ciałko pure neemo xs. Więc w końcu zabrałam się za moje Licca główki. Przymierzyłam wszystkie na te śliczne ciałko.

KLIK

I w końcu wybrałam moja ulubienicę brunetkę na dziewczynę która pierwsza przejdzie metamorfozę. Musiałam jej oczywiście uszyć kilka ubranek żeby mniejwięcej nakreslić sobie kierunek w którym będę podażała malując jej buźkę. Muszę przyznać że jej oryginalny makijaż jest dość fajnie wygląda na zdjęciach, ale to jeszcze nie jest TO.








Jestem zachwycona tym że ciałko tak pięknie pozuje a moja mała panienka tak łąnie samodzielnie stoi. Mam już pomysły na jej siostry więc powinnam odkłądać na kolejne ciałko ;) 

Do następnego razu i życze wam słodkiego tygodnia. :3

niedziela, 19 czerwca 2016

Lalkowe mebelki, czyli pora wziąć się za dioramę.

Nie miałam ostatnio weny na pisanie na blogu. Praca i moje drugie hobby zupełnie mnie pochłonęły. A że chciałam tego bloga poświęcić stricte tematyce lalkowej to nie widziałam sensu żeby opisywać tu moje życie codzienne. 

Myślę że kiedyś zrobię osobny wpis o moim drugim hobby którym są tamagotchi, ale na razie skupię się na tematach okołolalkowych ^_^ 

Pamięta ktoś jeszcze mój wpis w którym chwaliłam się zakupem Licca główek ? 
Główki dotarły do mnie już jakiś czas temu a teraz w końcu odłożyłam trochę gotówki na odpowiednie ciałko ^_^

Główki na żywo prezentują się lepiej niż na zdjęciach. Ich zadziorne noski i pyzate policzki trafiły w mój gust. 



Zgodnie z planem kupiłam do kompletu Pure neemo xs ... na razie tylko jedno ale pewnie i to się niedługo zmieni ;) 

Co do moich pozostałych lalkowych zakupów to W KOŃCU nabyłam dodatkowe łapki dla Somy i odpowiednie buciki dla Lacey. 


Moja kolekcja lalkowych bucików ciągle się powiększa ^_^ a mam na oku jeszcze kilka kolejnych par.
Mam wrażenie że znowu bedę miała o czym pisać na blogu bo moje plany nie kończą się tylko na butach ;)

Teraz moim największym planem jest zaczęcie dioramy. Do której próbuję się zabrać od nie wiem jak dawna. Powoli powstają kolejne mebwlki ale sam pokoik wciąż leży w kawałkach.

Teraz udało mi się ukończyć łóżko a w głowie pojawiłą się masa pomysłów na sypialnię. Musze więc kuć żelazo póki gorące.





Dzisiejszy króciutki wpis zakończę tymi uroczymi zdjęciami ;) i mam nadzieję że niedługo będę mogła pochwalić się kolejnym ukończonym z sukcesem projektem. 


sobota, 23 kwietnia 2016

Podsumowanie tygodnia :)

Chciałam żeby mój kolejny wpis na blogu był kreatywny, ciekawy i pełen pięknych zdjęć.
Niestety między pracą a obowiązkami domowymi łatwiej jest mi wrzucić niezobowiązujące zdjęcie na Instagrama, niż napisać coś ciekawego tutaj.

Więc dzisiejszy wpis będzie takim podsumowaniem wszystkich ciekawych rzeczy nad którymi ostatnio pracowałam i moich niewielkich zakupów ^_^

Na samym początku chciałam się z wami podzielić szczęśliwą nowiną :D YAY
Do mojej kolekcji niedługo trafią nowe dziewczyny ... a raczej ich główki :P


Od dłuższego czasu choruję na azjatyckie lalki :) Najbardziej podobają mi się panienki z Korei, niestety niektóre modele (na przykład Cacarote) jest bardzo ciężko zdobyć. Dla tego postanowiłąm przygarnąć jakąś bardziej przystępną Panienkę. Zdecydowałam się na Japońską Licca :) a że nie lubię stockowych ciałek to zakupiłam same główki :D 

Teraz w planach mam jeszcze kupno ciałek Pure Neemo xs. Myślę też że jedna z moich nowych panienek zostanie chłopcem :D 
Zobaczymy ...

Zakup główek nie był moim jedynym. 
Teraz pracuję nieopodal mojego ulubionego sklepu (MonBijoux) i często tam zaglądam gdy wcześniej skończę pracę. Oczywiście produkty w tym sklepie kuszą mnie za każdym razem i nie zawsze udaje mi się powstrzymać przed kupieniem jakiegoś drobiazgu.
Starałam się nie szaleć i kupiłam tyko rzeczy które przydadzą mi się do przyszłych projektów lalkowych i nielalkowych ;) 



Dla osób które nie mieszkają w Białymstoku polecam zapoznanie się z ich stroną internetową :

Te przewieszki i agrafki które kupiłam wykorzystam do hobby które ostatnio odświeżyłam. 
A chodzi mi o wyszywanie :D 
Znowu zaczęłam wyszywać postaci z gier i z tamagotchi. Muszę przyznać że wyszywanie sprawia mi dużo radości ^_^ i może wyszyję kilka poduszek dla moich dziewczyn bo widziałam fajne inspirujące zdjęcia na instagramie.






Co do moich wypadów do ciuszka to niestety ostatnio nic fajnego nie wpadło mi w oko. Postanowiłam nawet zmienić moją drogę powrotną z pracy żeby po drodze zahaczyć o jakieś inne lumpexy. Jedyne co udało mi się upolować na ciuszku to drewniana podstawka pod kubek.


Nieco poplamiona i podniczszona, natchnęła mnie do tego stopnia że przerobiłam ją na nowoczesny stolik do kawy w skali 1:6.







W między czasie udało mi się uszyć kilka ubranek dla Somy. Jej nowe dresy i bluzę widać na zdjęciach, ale myslę że dziewczyny zasłużyły na porządną sesję ;) Wiec muszę zagospodarować trochę czasu w przyszłym tygodniu. 

piątek, 8 kwietnia 2016

Nowa praca, Instagram i zmiany

Na początku chciałam przeprosić wszystkich którzy czekali na mój kolejny wpis. 
Ostatnio bardzo dużo się działo w moim życiu i miałam inne priorytety. Chciałam też podziękować wszystkim za liczne wejścia na mojego bloga. Pomimo małej ilości obserwujących i małej ilości wpisów. 

Udało mi się sprzedać Bunny i w międzyczasie sprzedałam kilka miniaturek. Część pieniędzy zainwestowałam w materiały do szycia, a że dostałam od sąsiadki starą maszynę do szycia to postaram się niedługo uszyć coś fajnego dla moich podopiecznych.

Mam też w końcu normalnego smartfona więc przy okazji założyłam sobie konto na Instagramie :)





Serdecznie zapraszam was od odwiedzin. Co prawda dopiero oswajam się z robieniem zdjęć telefonem ale zapewne zacznę tam wrzucać zdjęcia w miarę regularnie ;)


sobota, 19 marca 2016

Azjatyckie piękności

Nie wiem jak to jest że ani ja ani mój ukochany nie możemy mieć w życiu zbyt dużo szczęścia.
Zawsze gdy coś nam się udaje to zaraz coś musi się popsuć. 

Nie wiem jak to jest, może w życiu musi być zachowana jakaś równowaga i człowiek nie może skumulować zbyt dużo szczęścia na raz. Chociaż patrząc czasem na innych mam wrażenie że niektórych szczęście nigdy nie opuszcza.

Mój dzisiejszy wpis jest na poprawę humoru, mam po prostu ochotę sobie pomarzyć i podzielić się z wami moją miłością do azjatyckich lalek.

Jeśli mam być szczera to lalki Barbie jakoś nigdy mi się nie podobały. Jak byłam dzieckiem to miałam tylko jedną Barbie która większość swego czasu spędziła na półce bo ja w tamtym czasie wolałam dinozaury ;) 

Lalkami zainteresowałam się dopiero w wieku 14-15 lat. W tamtym czasie założyłam konto na DeviantArt i zobaczyłam pierwsze zdjęcia lalek BJD.
Wtedy takie lalki wydawały mi się czymś bardzo niedostępnym dla mieszkańca polski, towarem wręcz ekskluzywnym i przeznaczonym raczej dla osób o wysokim statusie społecznym. 

Tak naprawdę od niedawna zainteresowałam się lalkami na poważnie. Poznałam ich ceny i poznałam różne rodzaje lalek nie tylko BJD ale i winylowych. Okazało się że lalkowe hobby jest bardziej dostępne niż na samym początku mi się wydawało, a i wcale nie trzeba mieć nie wiadomo jak ogromnych funduszy.

Wciąż poznaje coraz to nowsze "modele" lalek a moja lista piękności które chciałabym kiedyś zamieścić w mojej kolekcji powiększa się już od 2 lat.

Musze przyznać że najbardziej przypadły mi do gustu lalki z Azji o bardziej łagodnych rysach i dziewczęcych ciałach, dla tego pewnie moim pierwszym zakupem była lalka Pullip. Lalki z Korei podobają mi się chyba najbardziej, jest w nich jakiś nieodparty urok. I chciałabym wam pokazać moje faworytki które (może) kiedyś trafią w moje ręce.
 Mogę się nawet pokusić i nazwać mój dzisiejszy wpis Lalkową Wishlistą.

Zacznę może od lalek z winylowymi buźkami.

1. Lalka Doran Doran 

zdjęcie ze strony FB Atomaru


Moja pierwsza ulubienica jest niezależnym produktem nie produkowanym (jeszcze) na skalę masową. Laka jest stworzona przez artystkę Atomaru. Doran Doran swoim wyglądem przypomina lalkę Ruruko, jednak jej ciałko jest bardziej pulchne co moim zdaniem dodaje jej uroku. Artystka własnoręcznie wykonuje każdy element lalki, a na jej blogu można kupić różne wersje lalki bez makijażu do własnoręcznego wykonania, dzięki czemu pojawia się coraz więcej pięknych Ooak.


zdj, Atomaru Flickr

zdj. AntheaAnthea Flickr

Blog/sklep Atomaru link



2. Lalka Ruruko

zdj. petworks

Czyli młodsza siostra lalki Momoko. Nie przepadam za buźką Momoko, ale za to jej młodsza siostra OD RAZU skradła moje serce. Ruruko jest produkowana przez Petworks, a jej śliczna buźka osadzona jest na ciałku Pure nemo xs od Azone.

Lalka ma wiele przepięknych stylizacji. Dostepne są modele o różnych fryzurach i kolorach oczu, a nawet z piegami ;)

Oczywiście wielu fanów tej dziewczęcej buzi tez pokusiło się na swoje własne stylizacje :3

ooak zdj. Patric Yueng Flickr

ooak zdj. lovelydolls37 flickr


3. Lalka Kurhn

zdj. google

Czyli chiński odpowiednik Barbie. Wyglądem przypomina nieco japońskie lalki Licca, a jej najnowsze ciałko ma sporo punktów artykulacji. Podoba mi się jej okrągła buzia i jej mangowe oczy.
Ubranka Kurhn są bardzo dopracowane i pomysłowe, najbardziej ciekawe są zestawy z motywem Minnie. Lalka jest dość popularna i można ją z łatwością nabyć na Ebay, lub od sprzedawców internetowych.

zdj.google
zdj.google

zdj.google


4. Lalka JerryBerry 


Kolejna zupełnie oryginalna lalka :3 , tym razem z główką z żywicy.
JerryBerry robione są na zamówienie, więc czas oczekiwania na gotowy produkt jest dość długi.  Jedank moim zdaniem warto jest poczekać na taką uroczą buzię ^_^ Makijaż wykonuje Artystka EsteBebe, a głowa osadzona jest najczęściej na ciałku obitsu. Jerry berry doczekały się też swojego oryginalnego ciałka chociaż główki z nowej serii mają otwór na szyję dostosowany do obitsu.



zdjęcia z grupy JerryBery dolls na Flickr


Lalki te zyskują coraz większą popularność ale zamówić je można chyba tylko na stronie producenta.

5. Lalki BJD od Dollpamm

Jeśli chodzi o lalki BJD to podoba mi się wiele modeli, jednak te wyjątkowo przypadły mi do gustu chyba ze względu na ich przesadzone kształty. Ich wygląd jest na tyle przerysowany że wygladają jakby żywcem wyjęte były z jakiegoś Anime. Lalki od Dollpamm są bardzo oryginalne zaczynając od ich buziek i kończąc na ich kształtnych ciałkach. Chyba to właśnie te ciałka najbardziej mnie przyciągają to tych lalek :) Najbardziej spodobały mi się lalki z serii Loli a w szczególności dwie dziewczynki ; Momo i Mochi




Lalki można kupić na stronie producenta, chociaż czasem pojawiają się w sklepach zajmujących się sprzedażą lalek BJD.


6. Lalka BJD Kiki POP



Lalki Kiki to kolejne oryginalnie wyglądające BJD stworzone przez Kinoko Juice we współpracy z Azone. Lalki są w stylu chibi mają nieproporcjonalnie duże głowy, ręce i stopy. Ich stylizacje są najczęściej BAAARDZO słodkie, urocze i kolorowe. 

zdj. imgur


Lalki są dostępne w wielu sklepach i zaczynają się już pojawiać różne ciekawe customki ^_^

Na daną chwilę to są lalki które najbardziej chciałabym mieć w swojej kolekcji :3 
W przyszłości na pewno pojawią się kolejne, ale na daną chwilę ucieszyłabym się gdyby udało mi się zakupić chociaż jedną z nich ;)